wtorek, 14 maja 2013

Rozdział 2

Kiedy Justin zniknął z Twoich oczu stałaś tam bez ruchu z jakieś dobre 5 minut. W końcu dotarło do Ciebie to,co się właśnie wydarzyło i powoli ruszyłaś na swoje miejsce na widowni. Po drodze zaczepiały Cię inne dziewczyny. Pytały,czy Justin naprawdę Cię pocałował,co do Ciebie mówił i chciały zrobić sobie z Tobą zdjęcie. Byłaś w takim szoku,że nie mogłaś wydusić z siebie ani słowa,więc potakiwałaś tylko głową. Po tym całym "zamieszaniu" doszłaś na swoje miejsce i spojrzałaś na scenę. Justin śpiewał właśnie "Be Alright" i miałaś wrażenie,że śpiewa to tylko dla Ciebie. "Nie,na pewno nie. To wszystko to pewnie jakiś głupi żart. Może nagrali to,co się tam wydarzyło,a później puszczą to w telewizji w programie typu "Mamy Cię!". No,bo co taki Justin może widzieć we mnie - zwyczajnej dziewczynie z małego miasta? Nie,to musi być jakieś nieporozumienie."-myślałaś. Przez cały koncert nie mogłaś skupić się na żadnej piosence,zastanawiałaś się nad tym,co wydarzy się za kulisami po występie. Byłaś ciekawa,co zrobi i powie Justin. Obawiałaś się,że kiedy tam pójdziesz,on razem ze swoimi znajomymi Cię wyśmieje. "Nie,Justin taki nie jest. Więc czy to jednak prawda? Zakochał się w zwyczajnej szesnastoletniej dziewczynie? I to tak od pierwszego wejrzenia? Jak to możliwe?"- myśli kumulowały się w Twojej głowie. Po dwóch godzinach nastąpił koniec koncertu. Gwiazdor pożegnał się ze wszystkimi i zszedł ze sceny. Nagle całą arenę ogarnął smutek,prawie wszyscy płakali. Ty nie mogłaś,stałaś w miejscu i przyglądałaś się temu. Po chwili ruszyłaś w stronę miejsca,w którym miałaś spotkać się z Justinem. Nogi miałaś jak z waty,w każdej chwili mogłaś upaść. Poczułaś jak ktoś zakrywa dłońmi Twoje oczy. Dreszcze przeszyły Twoje ciało. Usłyszałaś cichy śmiech,który bardzo dobrze znałaś z internetu. Rozpoznałaś Justina. Odwróciłaś się w jego stronę,spojrzałaś mu w oczy i zaczęłaś płakać.
-Kochanie,co się dzieje? - zapytał chłopak troskliwym głosem.
-No,bo ja nic z tego nie rozumiem. Co ja robię tutaj,za sceną? W dodatku z Tobą- Justinem Bieberem?! To jakiś żart,prawda?- zapytałaś.
-Nie,to nie jest żaden żart. Ja sam nie do końca rozumiem co się dzieje. Po prostu kiedy tam na scenie spojrzałem w Twoje oczy...coś we mnie strzeliło. Ja się chyba zakochałem...w Tobie,w Twoich oczach. Ja wiem,że to bardzo dziwnie brzmi,ale tak jest,uwierz mi.
Stałaś z otwartą buzią i nie wiedziałaś,co powiedzieć. Łzy nagle przestały wypływać z Twoich oczu. Justin podszedł do Ciebie bliżej i chwycił Cię lekko za głowę bawiąc się Twoimi włosami.
-Proszę,uwierz mi...- powiedział i złączył wasze usta.
Gorąca fala przeszyła Cię od stóp do głowy,miałaś motylki w brzuchu. Przerwałaś pocałunek.
-Chciałabym Ci uwierzyć,ale naprawdę to jest nierealne. Przez te wszystkie lata marzyłam o Tobie każdego dnia. Zawsze sercem byłam przy Tobie,choć o tym nie wiedziałeś. Dzięki Tobie żyję. To Ty stałeś się moim życiem. Powoli zaczęłam godzić się z tym,że nigdy nie będziesz mój. Myślałam nawet,że Cię nie spotkam. A teraz? Stoję z Tobą za kulisami,a Ty-Justin Bieber- mówisz mi,że się we mnie zakochałeś. Przecież to wszystko jest jak sen,piękny sen...-powiedziałaś.
Zauważyłaś,że chłopak ma łzy w oczach. Myślał chwilę,po czym powiedział:
-Kochanie...ja czułem Twoją obecność. Czuję obecność każdej z moich Beliebers. Jesteście dla mnie wszystkim,rozumiesz? To dzięki wam jestem tym,kim jestem. Z małego chłopca grającego na gitarze pod teatrem zmieniłem się w dojrzałego dziewiętnastolatka,którego kocha ponad połowa dziewczyn na całym świecie. Też nie mogłem w to uwierzyć. Tak samo,jak Ty teraz nie możesz uwierzyć w to,że Cię kocham. Jesteś wyjątkowa. Jeszcze nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny,jak Ty,choć wcale Cię nie znam. Jeśli się zgodzisz,zrobię wszystko,żebyś uwierzyła,że moje uczucia do Ciebie są prawdziwe.
Po tych słowach przytulił Cię mocno. Znowu płakałaś.
-A i jeszcze jedno. Proszę,nie płacz więcej. Chciałbym w końcu zobaczyć jak wyglądasz,kiedy się uśmiechasz.
Zaśmiałaś się i spojrzałaś mu prosto w oczy. Uśmiechnęłaś się.
-Jesteś piękna- stwierdził Justin patrząc na Ciebie i nie mogąc oderwać wzroku. Chwycił Twoją dłoń,zbliżył swoje usta do Twoich i po raz kolejny tego dnia Cię pocałował.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz