Kiedy Justin zniknął z Twoich oczu stałaś tam bez ruchu z jakieś dobre 5
minut. W końcu dotarło do Ciebie to,co się właśnie wydarzyło i powoli
ruszyłaś na swoje miejsce na widowni. Po drodze zaczepiały Cię inne
dziewczyny. Pytały,czy Justin naprawdę Cię pocałował,co do Ciebie mówił i
chciały zrobić sobie z Tobą zdjęcie. Byłaś w takim szoku,że nie mogłaś
wydusić z siebie ani słowa,więc potakiwałaś tylko głową. Po tym całym
"zamieszaniu" doszłaś na swoje miejsce i spojrzałaś na scenę. Justin
śpiewał właśnie "Be Alright" i miałaś wrażenie,że śpiewa to tylko dla
Ciebie. "Nie,na pewno nie. To wszystko to pewnie jakiś głupi żart. Może
nagrali to,co się tam wydarzyło,a później puszczą to w telewizji w
programie typu "Mamy Cię!". No,bo co taki Justin może widzieć we mnie -
zwyczajnej dziewczynie z małego miasta? Nie,to musi być jakieś
nieporozumienie."-myślałaś. Przez cały koncert nie mogłaś skupić się na
żadnej piosence,zastanawiałaś się nad tym,co wydarzy się za kulisami po
występie. Byłaś ciekawa,co zrobi i powie Justin. Obawiałaś się,że kiedy
tam pójdziesz,on razem ze swoimi znajomymi Cię wyśmieje. "Nie,Justin
taki nie jest. Więc czy to jednak prawda? Zakochał się w zwyczajnej
szesnastoletniej dziewczynie? I to tak od pierwszego wejrzenia? Jak to
możliwe?"- myśli kumulowały się w Twojej głowie. Po dwóch godzinach
nastąpił koniec koncertu. Gwiazdor pożegnał się ze wszystkimi i zszedł
ze sceny. Nagle całą arenę ogarnął smutek,prawie wszyscy płakali. Ty nie
mogłaś,stałaś w miejscu i przyglądałaś się temu. Po chwili ruszyłaś w
stronę miejsca,w którym miałaś spotkać się z Justinem. Nogi miałaś jak z
waty,w każdej chwili mogłaś upaść. Poczułaś jak ktoś zakrywa dłońmi
Twoje oczy. Dreszcze przeszyły Twoje ciało. Usłyszałaś cichy
śmiech,który bardzo dobrze znałaś z internetu. Rozpoznałaś Justina.
Odwróciłaś się w jego stronę,spojrzałaś mu w oczy i zaczęłaś płakać.
-Kochanie,co się dzieje? - zapytał chłopak troskliwym głosem.
-No,bo ja nic z tego nie rozumiem. Co ja robię tutaj,za sceną? W dodatku
z Tobą- Justinem Bieberem?! To jakiś żart,prawda?- zapytałaś.
-Nie,to nie jest żaden żart. Ja sam nie do końca rozumiem co się dzieje.
Po prostu kiedy tam na scenie spojrzałem w Twoje oczy...coś we mnie
strzeliło. Ja się chyba zakochałem...w Tobie,w Twoich oczach. Ja wiem,że
to bardzo dziwnie brzmi,ale tak jest,uwierz mi.
Stałaś z otwartą buzią i nie wiedziałaś,co powiedzieć. Łzy nagle
przestały wypływać z Twoich oczu. Justin podszedł do Ciebie bliżej i
chwycił Cię lekko za głowę bawiąc się Twoimi włosami.
-Proszę,uwierz mi...- powiedział i złączył wasze usta.
Gorąca fala przeszyła Cię od stóp do głowy,miałaś motylki w brzuchu. Przerwałaś pocałunek.
-Chciałabym Ci uwierzyć,ale naprawdę to jest nierealne. Przez te
wszystkie lata marzyłam o Tobie każdego dnia. Zawsze sercem byłam przy
Tobie,choć o tym nie wiedziałeś. Dzięki Tobie żyję. To Ty stałeś się
moim życiem. Powoli zaczęłam godzić się z tym,że nigdy nie będziesz mój.
Myślałam nawet,że Cię nie spotkam. A teraz? Stoję z Tobą za kulisami,a
Ty-Justin Bieber- mówisz mi,że się we mnie zakochałeś. Przecież to
wszystko jest jak sen,piękny sen...-powiedziałaś.
Zauważyłaś,że chłopak ma łzy w oczach. Myślał chwilę,po czym powiedział:
-Kochanie...ja czułem Twoją obecność. Czuję obecność każdej z moich
Beliebers. Jesteście dla mnie wszystkim,rozumiesz? To dzięki wam jestem
tym,kim jestem. Z małego chłopca grającego na gitarze pod teatrem
zmieniłem się w dojrzałego dziewiętnastolatka,którego kocha ponad połowa
dziewczyn na całym świecie. Też nie mogłem w to uwierzyć. Tak samo,jak
Ty teraz nie możesz uwierzyć w to,że Cię kocham. Jesteś wyjątkowa.
Jeszcze nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny,jak Ty,choć wcale Cię nie
znam. Jeśli się zgodzisz,zrobię wszystko,żebyś uwierzyła,że moje uczucia
do Ciebie są prawdziwe.
Po tych słowach przytulił Cię mocno. Znowu płakałaś.
-A i jeszcze jedno. Proszę,nie płacz więcej. Chciałbym w końcu zobaczyć jak wyglądasz,kiedy się uśmiechasz.
Zaśmiałaś się i spojrzałaś mu prosto w oczy. Uśmiechnęłaś się.
-Jesteś piękna- stwierdził Justin patrząc na Ciebie i nie mogąc oderwać
wzroku. Chwycił Twoją dłoń,zbliżył swoje usta do Twoich i po raz kolejny
tego dnia Cię pocałował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz